Keszthely-triathlon-pl

Pływanie na wodach otwartych: 5 trików, aby mieć jeszcze lepsze wyniki!

styczeń 19, 2016 14:43 - Csaba Kuttor
Pływanie na wodach otwartych: 5 trików, aby mieć jeszcze lepsze wyniki!

Triathlon z reguły rozpoczyna się pływaniem na otwartych wodach, więc warto liczyć się z wyzwaniami, które temu towarzyszą. Potrzebne jest po części przygotowanie fizyczne, ale także mentalne oraz taktyczne.

Niejednokrotnie doświadczyć można, że zawodnik mający wzorowe wyniki w basenie na zawodach triathlonowych dobija do brzegu gdzieś w środku stawki, ale są też przypadki, kiedy ze średnim czasem w basenie zawodnik ma lepsze wyniki na otwartej wodzie – czyli braki w jednej dziedzinie nie wpływają na całość zawodów. Oczywiście najlepiej jest, jeśli ktoś jest szybki i w basenie i na otwartej wodzie, ale taka kombinacja zdarza się rzadko.

Weźmy po kolei jakie wyzwania czekają nas na otwartych wodach!

Start masowy – policzkowanie pod wodą

Od razu rzecz, której nie ma w basenie. Sytuacja full contact może na samym początku okazać się niekomfortowa dla łagodniejszych, spokojniejszych zawodników. Możemy tego uniknąć w trojaki sposób: wypływając z tłumu, podejmując się policzkowania, albo znaleźć sobie dogodną pozycję!

Dziś od pierwszego metra trzeba mieć wielką prędkość, mówimy o pierwszych 50 w 30 na jakimkolwiek dystansie. Albo to potrafisz, albo nie. Aby wydostać się ze ścisku na starcie nie wystarczy częstotliwość 1 uderzenia na sekundę. Wtedy trzeba mielić! Jeśli ktoś uderza za rzadko, to między uderzeniami może się spotkać z obcą noga lub ręką.

Związek między pierwszą a drugą opcją jest taki, że do obu trzeba umieć się nakręcić. Ci co podjęli się policzkowania będą mogli poruszać się do przodu tylko wtedy, jeśli nie będą zajęci rewanżem, a będą płynąć z częstotliwością najwyższą jaką się da i praktycznie będą tworzyć mnóstwo małych kontaktów a nie wielkie zaplątania. Z jednego dotknięcia łokciem czy szturchnięcia dłonią nie wynikną bójki, wystarczy zasygnalizować drugiej osobie, że „- Stary, ja też tu jestem - ”!

Do wykorzystania trzeciego stylu trzeba dobrze widzieć pod wodą a to jest najtrudniejsze. Bez spoliczkowania, płynąć za idealną osobą i być ciągle gotowym do ewentualnej błyskawicznej zmiany jeśli ta okaże się zbyt wolna lub popłynie w złym kierunku. Oczywiście, tu pojawia się też kwestia widoczności w okularach do pływania. Żeby nie zaparowały, nie uciskały oczu i zapewniły odpowiednią panoramę!

Praktyki: Zaleca się ćwiczenia 50 m oraz 25 m sprintów startowych. Aby wyćwiczyć szybki ruch rąk wykonuj sprinty za pomocą wiosełek, oraz bardzo krótkie sprinty ze związanymi nogami.

W wodzie trzeba też umieć biec

Jest to typowy wysiłek w triathlonie. Często po starcie nie zaczyna się pływanie, ale bieg, ewentualnie przemieszczanie się za pomocą skoków delfinów. Nazywa się to zdolnością do zmiany, jeden typ ruchu trzeba umieć zmienić w inny typ jak najszybciej jest to możliwe. Ma to stronę fizjologiczną, gdyż krew jest w tych mięśniach z których korzystamy. Jeśli zaczniemy od biegu i skakania, to krew będzie w naszych nogach, ale jak zaczniemy płynąć, to krew musi się przemieścić w stronę górnej części ciała.

Jak szybko się dokona ten proces, ma wpływ na to jak szybko będziemy mogli popłynąć dalej. Właściwością fizjologiczną jest to, że biegnąc i skacząc puls wzrasta bardziej niż płynąc. Tak więc zanim zaczniemy pływanie, nasz puls może być wyższy niż maksymalny puls przy pływaniu. To powoduje poważne niedotlenienie i skutkuje nieskoordynowanym pływaniem. Trzeba więc najpierw siebie uspokoić, żeby móc przestawić się na nasz rytm pływania.

Praktyki: Przerwijmy czymś pływanie! Wyjdźmy z basenu, wróćmy do punktu wyjścia i wskoczmy z powrotem do wody! Po przepłynięciu basenu zróbmy kilka ćwiczeń na lądzie. Najprostsza forma: mieszane pływanie na czas. Wiele triatlonistów koncentruje się na kraulu, choć mieszane pływanie rozwija ruch.

Pulsujący rytm: aby pozostawić w tyle innych

Jest to broń mocniejszych pływaków. Jest mnóstwo wystrzałów podczas pływania w triathlonie. Aby skutecznie zmienić rytm potrzebna jest praca nóg, która może w każdej chwili się nasilić, oraz praca rąk, zdolna do ponownego wysiłku na wysokiej frekwencji. Do tego można się doskonale przygotować.

Praktyki: zmiany (40-800 m), mogą być następujące: 25-25, 50-50, 66-33. W zależności od możliwości w basenie. Pomocne jest zawracanie bez odbijania się od ściany oraz zmuszanie się do startu z miejsca. Dobrze jest zmieniać na silniejsze tempo nie na końcu basenu, tylko w połowie basenu. Warto też płynąc na czas wykorzystując tylko pracę nóg.

Szukajmy boi!

Jest podstawowa różnica między pływaniem patrząc w dół a pływaniem patrząc do przodu. Jak podniesiemy ręce, to napięta głowa patrzy do przodu, co w basenie oznacza patrzenie w dół. Więc nie widzimy czy ktoś płynie przed nami, nie wspominając już o tym, że nie ma szans, aby w trakcie pływania można było patrzeć do przodu nad wodą i zauważyć boję. Są zawodnicy, którzy kierują się w stronę boi, zaczynają szybko płynąć i po minucie, gdy znów sprawdzają swoją lokalizację rozczarowują się jak dochodzą do wniosku, że płyną w całkowicie innym kierunku. Tacy triatloniści są w stanie zamiast 1500 m przepłynąć nawet 1700 m, co więcej denerwują tych, którzy starają się płynąć prosto.

Na otwartej wodzie najodpowiedniejszym stylem jest ciągłe zerkanie do przodu i systematyczna kontrola boi. To dla niektórych znaczy patrzenie na wprost co cztery takty a dla niektórych co osiem. Tylko doświadczeni pływacy pływają w stylu tradycyjnym, więcej niż osiem taktów bez patrzenia, jeśli woda jest spokojna i nie ma prądów.

Te dwa style są gruntownie inne i tu mamy odpowiedź na pytanie zadane na wstępie. Triatlonista patrzący na wprost, płynący w większym tempie, może i jest wolniejszy od kolegi, który ma doskonałe wyniki w basenie, ale nie musi niczego zmieniać w swojej technice i dlatego okazuje się być szybszy na otwartych wodach.

Praktyki: Bardzo proste, patrzmy do przodu jak pływamy! Może to być motylek, gdzie powietrza nabieramy na przedzie, albo słabsza praca nóg-szybka rąk z nabieraniem powietrza patrząc w przód. Może to być zwykły kraul z wysoką frekwencją i oddychaniem z przodu.

Polecamy też wersję boja+guma+TEA, gdzie z powodu TEA łokcie trzeba podnieść wysoko, więc mięśnie pleców ładnie pracują. Za pomocą TEA możemy również ćwiczyć, że podczas szukania boi „opieramy” się trochę na wodzie, żeby mieć więcej czasu na rozejrzenie się.

Najważniejsze: taktyka

Na 1500 metrach można mieć doskonały czas wykorzystując zawodnika przed nami. Ponieważ za płynącym powstaje próżnia, którą mógłby wykorzystać nawet kajakarz. Poza tym tworzy też „kołyskę” po bokach, czyli jeden pływak może pomóc nawet dwóm zawodnikom.

Ważne, żebyśmy byli wdzięczni koledze za którym płyniemy i żebyśmy mu nie przeszkadzali! Wiele osób drapie go po piętach, co kończy się najczęściej odpłynięciem – albo po krótkim odczekaniu kopnięciem w głowę. Żadne z tych nie jest naszym celem, więc starajmy się zachować dystans 10-20 cm między naszą ręką a jego nogą. Nie więcej, bo im dalej jesteśmy od zawodnika, tym mniejszą mamy pomoc.

Jeszcze jedna dobra rada, żeby nie stawać w pierwszej linii przy starcie, jeśli się tam nie odnajdujemy. Jeśli ktoś się przez nas przeprawi, to mogą nam spaść okulary i zacznie się bójka. Bardziej opłaca się od razu poszukać zawodnika, za którym będziemy mogli płynąć i nie przeszkadzać tym, którzy są szybsi.

Przy boi możemy być bardziej bezwstydni. Jeśli dobijemy do boi w czołówce, to oznacza, że należy nam się to miejsce. Dlaczego nie moglibyśmy wywalczyć sobie lepszej pozycji w czołówce, nieprawdaż? To może być istotne przy zmianie na rower. Przy boi można wyprzedzić współzawodników patrzących przed siebie. Wystarczy na ostatnich 10 metrach do boi od środka sprintem dobić do wysokości bioder przeciwnika a po zakręcie będziemy już przed nim. Wtedy możemy wzmożyć pracę nóg i przejąć prowadzenie. A nawet jak się nie uda, to i tak jesteśmy do przodu o 30 m zanim nie wrócimy na swoje miejsce.

Oprócz powyższych jest jeszcze kilka małych trików, dzięki którym możemy poprawić czas, ale to są ciekawostki na wyższym poziomie i naprawdę pomagają tylko minimalnie. Można natomiast się przygotować do wspomnianych niezwykłych wyzwań, a to jest istotne. Więc zaczynajmy!

 

Rejestracji możesz dokonać tu: http://keszthelytriathlon.hu/pl/competitors

 

575 Triathlon in Keszthely in 2018

grudzień 19, 2017 09:22 - Agoston Straub
575 Triathlon in Keszthely in 2018

575 Triathlon in Keszthely in 2018


Changes in the registration system

październik 27, 2016 12:14 - I love Balaton
Changes in the registration system

Changes in the registration system


Wellness nad Balatonem: Kehidakustány

grudzień 17, 2015 13:23 - I love Balaton
Wellness nad Balatonem: Kehidakustány

Nad Balatonem nie brakuje miejsc oferujących wellness.


Największa zmora każdego sportowca: niekontrolowany skurcz mięśni.

Nie ma stuprocentowej metody, ale dieta i napoje sportowe mogą być bardzo pomocne.


Toplista Keszthely – najlepsze miejsca

grudzień 01, 2015 16:49 - I love Balaton
Toplista Keszthely – najlepsze miejsca

Keszthely i okolice to jeden z najbardziej ekscytujących regionów Balatonu.


Keszthely 2025 = Keszthely 1900

grudzień 01, 2015 10:07 - I love Balaton
Keszthely 2025 = Keszthely 1900

Keszthely cały czas się zmienia! Spójrzmy na najważniejsze projektu!


Koszulki do wyboru na dystansie średnim

listopad 18, 2015 10:53 - I love Balaton
Koszulki do wyboru na dystansie średnim

Zobacz jakie wzory koszulek możesz wybrać zgłaszając się na dystans średni!